A Wersja graficzna
A- A A+

Zbrodnia Wołyńska. Od terroru do ludobójstwa

Zapraszamy na spotkanie z Ewą Siemaszko – wieloletnią badaczką zbrodni na Wołyniu, która przedstawi przyczyny i przebieg wydarzeń z 1943 r. Spotkanie odbędzie się w sobotę, 16 czerwca 2018 r., o godz. 17. w Muzeum Dulag 121.

Po zakończeniu I wojny światowej Wołyń został wcielony do II Rzeczypospolitej i stał się jednym z jej województw. W okresie międzywojennym Ukraińcy stanowili około 70 proc. społeczeństwa na Wołyniu.
Po agresji wojsk ZSRR z 17 września 1939 r. Wołyń włączono do Ukraińskiej SRR. W lutym, kwietniu i czerwcu 1940 r. miały miejsce masowe wywózki ludności polskiej i uznawanej przez komunistów za „niebezpieczną klasowo” na Syberię. Po ataku III Rzeszy na ZSRR w roku 1941 Wołyń został zajęty przez wojska niemieckie, a region stał się terenem aktywnej działalności OUN i UPA, dążących do utworzenia państwa ukraińskiego pod protektoratem Niemiec. W 1943 r. Polacy stanowili zaledwie 10–12 proc. wszystkich mieszkańców tych terenów.
 
Nacjonaliści ukraińscy, chcąc utworzyć region jednolity etnicznie, przystąpili do eksterminacji ludności polskiej.  Od lutego 1943 r. do stycznia 1944 r.– ze szczególnym nasileniem w lecie 1943 r.– dochodziło do czystek etnicznych, czyli zorganizowanego ludobójstwa na ludności polskiej. Kulminacją wydarzeń był 11 lipca 1943 r. – tzw. „Krwawa Niedziela” – kiedy to o świcie dokonano skoordynowanego ataku na 99 polskich miejscowości. Doszło tam do rzezi ludności cywilnej. Wsie były palone, a dobytek grabiony. Badacze obliczają, iż tylko tego jednego dnia mogło zginąć ok. 8 tys. Polaków – głównie kobiet, dzieci i starców.


Według Ewy Siemaszko Zbrodnia Wołyńska nie była nagłym wystąpieniem nacjonalistów ukraińskich przeciwko ludności polskiej, a ideologiczne podstawy, zbrodnicze plany i przygotowania do ich wykonania pod hasłem „Ukraina dla Ukraińców” kształtowane były przez wiele lat. Drastyczny przebieg depolonizacji nie tylko Wołynia, ale Małopolski Wschodniej i innych terenów zamieszkałych wspólnie przez Polaków i Ukraińców, zastanawia i wywołuje pytania z trudnymi odpowiedziami.


 Powrót